 |
Forum Modelarstwa Redukcyjnego
MODELE REDUKCYJNE - TECHNIKI - ZESTAWY
/ 
|
|
Bf 109 E-7/Trop, JG 27, Libia |
| Autor |
Wiadomość |
*Kuba*
agent provocateur

Skąd: Warszawa/Wodzisław Śl.
|
Wysłany: 2010-03-26, 11:28 Bf 109 E-7/Trop, JG 27, Libia
|
|
|
Chciałbym nieco ożywić sekcję lotniczą naszego forum, wklejam więc zaczętą jakiś czas temu pracę.
Jakiś czas temu wpadł mi w ręce fajny kokpit SBS, miałem rozbabranego wcześniej Emila Tamiya - postanowiłem podciągnąć troszkę budowę. Koledzy na forum ożywili temat 109 E to i ja się ujawnię.
Model standardowy - Tamiya z całą swoją listą baboli. Staram się poprawić niektóre, nie zamierzam się mordować tylko po prostu zrobić coś, na co sam będę patrzył w miarę spokojnym okiem.
Na początek kokpit SBS. Wspaniała rzecz. Polecam.
Składa się świetnie, pasuje świetnie.
Kadłub zacząłem nitować, nity bardzo mocno przeszifowałem i zastanawiam się, czy nie lepiej będzie dość mocno wytłumić linie podziału sekcji kadłuba i zlikwidować nity. Messerschmitty z 1940/41 były dość porządnie wykonane.
Sztandarowym błędem 109 E Tamiya jest koszmarne kółko ogonowe. Tu w towarzystwie zamiennika Hasegawy. Goleń przerobiłem, igła lekarska i wklejony pręcik umożliwią lepsze spasowanie całości.
Powierzchnie sterowe też wyszlifowałem na gładko, raz że znikła okropna powierzchnia pseudopłótna a dwa, udało mi się odpowiednio zmniejszyć grubość spływu tychże. Czeka mnie dużo szlifowania podstaw wsporników usterzenia i to, co bardzo mnie korci - korekta kształtu osłony górnej silnika
dalsze postępy:
i kilka objaśnień dotyczących korekt zestawu:
Jednym z głównych zarzutów wobec modelu Tamiya, paradoksalnie trudnym do uchwycenia i sprawdzenia na fotkach jest kształt przedniej części górnej osłony silnika.
Tamiya zrobiła nos tak, że od przednich szczelin wentylacyjnych krawędź w widoku z profilu opada prawie prosto. Do tego podniesione krawędzie tych szczelin potęgują wrażenie kanciatej osłony. Po obejrzeniu wielu zdjęć samolotów Bf 109 E i robieniu zeza wyszedłem z założenia, że nie będę obniżał całej góry osłony, tylko lekko zeszlifuję te wystające krawędzie wlotów i nieco zaokrąglę całość. Wyszło tak:
a tak powinno być:
Wiem, że to mało dokładnie porównanie, ale chyba po malutkiej korekcie całość mieści się w granicach tolerancji.
Przy okazji nieco pocieniłem tylną krawędź osłony, aby wyszła charakterystyczna szczelina
Zagapiłem się troszkę z otworami wentylacyjnymi nad karabinami, teraz mam je tylko rozwiercone ale muszę tam wpasować odpowiednio wyprofilowane blaszki, żeby całość wyglądała właściwie.
Zabawna sprawa jest też związana z rurami wydechowymi. Te z zestawu nie są ładne. W składziku miałem zarówno metalowe rury moskita jak i żywiczne airesa pochodzące z dużego zestawu waloryzacyjnego.
Okazuje się, że ani te żywiczne ani metalowe po odcięciu z podstaw nie pasują do gniazda w kadłubie modelu. Spróbuję na ile to możliwe pocienić to gniazdo i wpasować rury.
Powoli zabrałem się też za skrzydła, imitację pokrowców we wnękach podwozia zrobiłem z aluminiowej folii. Mam nadzieję, że po pomalowaniu będzie to w miarę porządnie wyglądać.
Na koniec malowanie - samolot będzie wykonany jako "żółte 4", maszyna z JG 27 z okresu stacjonowania w Libii.
Malowanie bardzo znane, niebieski spód, piaskowa góra i zielone plamy.
Ładne i stylowe
Zdjęcie i sylwetka pochodzą z publikacji Jagdwaffe - War over the Desert, Pegg / Smith, Classic Publications |
_________________
 |
|
|
|
 |
martinello
alias Marcin Binda

Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 2010-03-26, 15:28
|
|
|
Kuba - opisy na fotkach trochę Ci się miejscami rozmyły...
...są nieczytelne. |
_________________ Pozdrawiam Marcin
> No i chyba nie jestem modelarzem...
Jeśli musisz mnie klasyfikować - traktuj mnie jako wypraskowicza < |
|
|
|
 |
*Kuba*
agent provocateur

Skąd: Warszawa/Wodzisław Śl.
|
Wysłany: 2010-03-26, 23:27
|
|
|
Oj, faktycznie. Nie zauważyłem nawet . Kompresja jpg zatarła napisy.
Ten nieczytelny podpis głosi: Szczeliny wentylacyjne do poprawy, konieczne wstawienie wyprofilowanych blaszek.
Pozdrowienia! |
_________________
 |
|
|
|
 |
*Kuba*
agent provocateur

Skąd: Warszawa/Wodzisław Śl.
|
Wysłany: 2010-03-30, 10:52
|
|
|
Mój samolocik wolno rośnie, ponitowałem skrzydła. Tutaj nity świeżo po wytrasowaniu.
Teraz nity przeszlifowałem na mokro papierem 1200 i pięknie się schowały i wyrównały. Są delikatne i ledwie widoczne.
Miejscami je gdzieś nieco poprawię, reszta zostanie taka delikatna.
Ciągle myślę, co z kadłubem. Czy przytłumić linie podziału segmentów blach i przytłumić większość nitowania czy zostawić.
CDN |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ankara
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-03-30, 11:14
|
|
|
Powiedz jak robisz nity. Mam takie kółka Trumpetera ale słabo mi szło, teraz próbuję zestawu Ultacasta jest niezły ale to straszna dłubanina.
(na warsztacie Francja 1940 – 1/32) |
_________________ Pozdrawiam,
Andrzej |
|
|
|
 |
*Kuba*
agent provocateur

Skąd: Warszawa/Wodzisław Śl.
|
Wysłany: 2010-03-30, 11:23
|
|
|
Ja kupiłem sobie dwa nitowadła czeskie, drewniana obsadka i dwa ostre kółka, jedno małe i jedno duże. Rozstaw nitów taki sam na obu. Przy okazji kolejnych zdjęć sfotografuje je.
Kółko jest na tyle stabilnie osadzone i na tyle ostre, że łatwo je prosto prowadzić.
Samo nitowanie najpierw rysuję ołówkiem od linijki czy innego szablonu i potem staram się jak najrówniej jechać kółkiem. Na koniec papier 1200 na mokro, żeby zetrzeć zbyt mocno widoczne "kraterki" jakie powstają po kółku. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ankara
Skąd: Warszawa
|
|
|
|
 |
*Kuba*
agent provocateur

Skąd: Warszawa/Wodzisław Śl.
|
Wysłany: 2010-03-30, 11:39
|
|
|
No tak, bardzo żmudna robota.
Czy te szpikulce to igły czy może coś w stylu rurki, zostawia ślad w formie dziury czy może okręgu? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ankara
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-03-30, 11:51
|
|
|
| prosty, zwykły szpikulec o lekko ściętym czubku, żadnej finezji, robi dziurkę (dwa szpikulce, dwie wielkości dziurek) |
_________________ Pozdrawiam,
Andrzej |
|
|
|
 |
*Kuba*
agent provocateur

Skąd: Warszawa/Wodzisław Śl.
|
Wysłany: 2010-03-30, 11:53
|
|
|
Rozumiem, chyba wolę swoje kółko. Szybciej idzie robota.
A tak przy okazji, może dasz się namówić na zaprezentowanie swojego 109? Rozumiem, że robisz Eduarda 1:32? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ankara
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-03-30, 12:01
|
|
|
Mój błąd , pytanie dotyczyło technologii nitów. Modele to: MS406, Dewoitine D520, etc. - Azur 1/32, taki powrót do lotnictwa po 20 latach |
_________________ Pozdrawiam,
Andrzej |
|
|
|
 |
*Kuba*
agent provocateur

Skąd: Warszawa/Wodzisław Śl.
|
Wysłany: 2010-03-30, 12:02
|
|
|
| A, to też dobrze. Nie krępuj się i pokazuj oba, szczególnie ten Morane mnie ciekawi. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ankara
Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 2010-03-30, 12:09
|
|
|
Jak tylko przebrnę przez inne obowiązki , specjalnie wybrałem skalę prawie jak 1/35 łatwiej będzie o figurki pilotów... (których sobie wydłubię, mam jednego na wzór był w D520) |
_________________ Pozdrawiam,
Andrzej |
|
|
|
 |
|
|
 | | Strona wygenerowana w 0,31 sekundy. Zapytań do SQL: 9 |
|
|